O MNIE (do was i o was)
“Jestem bogiem.
Uświadom to sobie sobie.
Ty też jesteś bogiem.”
Paktofonika, 2001
Jestem Bogiem, wyobraźcie sobie, i jest to trochę nie do wiary, trochę surrrealizm. Czy we mnie wierzycie czy nie to nie ma znaczenia – ja jestem sobą więc w siebie wierzę, a nawet więcej, ja wiem że jestem, bo o tym myślę.
O TEJ STRONIE
To jest strona internetowa, z tym co mam do powiedzenia i do pokazania. Jak Ci się nie podoba to nie patrz i nie czytaj; możesz wysłać mi maila jeśli znasz mój adres email, i zobaczymy czy mi się będzie chciało przeczytać i odpowiedzieć (może tak, może nie, kto to wie).
Ogólnie to będzie to pewien rodzaj sztuki, kawał (ze) sztuki, że tak powiem – trochę artyzm, trochę żarty, wszystko piękne i śmieszne bo magiczne i prawdziwe; summa summarum to rozjeb, you’re welcome & enjoy.
Jak widać powyżej, cokolwiek tu będzie to będzie to Pinglish, English, będzie też trochę Deutsch, español/a, francaise, italiano/a, łacina książkowa i podwórkowa, odrobina Gaeilge (a co!) i chuj wie co jeszcze przyjdzie mi do głowy (czasami w głowie lecą mi piosenki Golec uOrkiestra, także tego). Większość będzie jednak po polsku bo posługiwanie się tym językiem to jest sztuka.
Chodzi o to żeby trzeba się było starać się mnie zrozumieć, i to wszystko właśnie dlatego. W związku z tym życzę nam wszystkim powodzenia/godspeed.
O MNIE ciag dalszy
Jestem głupia ale o tym wiem. Co wiem to powiem, a co nie wiem to nie wiem.
Coś tam potrafię, coś tam lubię, na przykład śpiewać i tańczyć lubię. Śpiewać i tańczyć każdy może i ja często śpiewam w domu, ale dość kiepsko, i bardzo często tańczę tu i tam, i moim zdaniem to ja całkiem nieźle tańczę.
Jak już wspomniałam na samej górze to jestem Bogiem, a tak dokładniej to pewnego rodzaju posłańcem z niebios i piekieł, ale przede wszystkim to jestem też człowiekiem. Może tym razem nie zabijajcie posłańca? A jak już to może jakoś tak mniej boleśnie, a nie kurwa na krzyżu, bo koniec końców zabić się mnie tak do końca nie da, ale co mnie poboli to moje, a ileż można. Moim zdaniem już sam fakt że jestem człowiekiem dostarcza mi wystarczająco dużo bólu i może już wystarczy.
To moja kabina

To moja machina

To moja dziedzina
O TEJ STRONIE ciąg dalszy
To jest strona internetowa na której są strony z różnymi informacjami i opowieściami, i te opowieści to poza tym że to jest sztuka (art), to jest też nauka (science), fikcja (fiction), trochę żarty (comedy central) i wszystko to jest święta prawda. Jest to mój blog, a że ja jestem Bogiem to jest to blog Boga, czyli Blóg, faza. Celem tej strony jest to żeby pomóc ludziom być dobrym, bo dobrze jest być dobrym. Ponadto jak ludzie nie będą dobrzy, albo chociaż trochę lepsi niż dotychczas, to koniec świata i nie będzie niczego.
Zastanawialiśta się kiedyś co to znaczy nic, nicość? Ja tak.
WORK IN PROGRESS (to też o mnie)

Cokolwiek napisane jest w nawiasie w głowie czytaj to szeptem, albo nie, co mnie to obchodzi jak to czytasz, nic a nic.
Zaczynam.
