FAQ

Czy trzeba wierzyć w Boga żeby być dobrym człowiekiem?

Nie, nie trzeba wierzyć w Boga żeby być dobrym człowiekiem. Żeby być dobrym człowiekiem trzeba być dobrym człowiekiem LOL, czyli czynić dobre rzeczy – tak zwane dobre uczynki. Jak wierzysz w Boga ale robisz złe rzeczy, na przykład nienawidzisz innych ludzi bo są inni niż ty to nie jesteś niestety dobrym człowiekiem, jesteś tępym chujem bez serca. Oto jest słowo Boże.

Czy onanizm jest grzechem?

Nie, onanizm nie jest grzechem. Każdy kto się kiedyś onanizował z sukcesem wie że onanizm jest przyjemnością – to co czujesz nie kłamie, ale inni ludzie czasem kłamią więc jak ktoś kiedyś powiedział że onanizm, inaczej masturbacja jest grzechem, to kłamał, chuj wie dlaczego, może takie chujowe poczucie humoru ktoś miał.

Gwałt jest grzechem jakby co, i nazywanie onanizmu samogwałtem to jest jakiś błąd frazeologiczny czy tam słowotwórczy, bo słowo gwałt ma bardzo klarowne znaczenie, i samemu siebie to raczej nie można, taki troche oksymoron z dupy z tego samogwałtu.

Czy seks służy tylko do rozmnażania?

HAHAHAHAHAHAHAAHAHAHAHA Nie.

Gdyby seks służył tylko do reprodukcji to raczej nie byłby taki przyjemny, prawda? DON’T YOU FUCKING THINK?! Seks służy do przyjemności, do budowania bliskości, to jest robienie miłości. Ja jebie, szok że takie rzeczy trzeba artykułować no ale proszę, macie, oto jest słowo Boże, amen.

Czy Bóg jest miłosierny tudzież litościwy?

Tak. Dość często wkurwiony i roczarowany ale koniec końców boski kolektyw jest wyrozumiały, bo tak jak i ludzie, Bóg nie jest idealny. Nic nie jest idealne i o to w życiu chodzi, że niektóre rzeczy i ludzie muszą być troche zjebane, żeby można było w pełni docenić te aspekty tej pierdolonej ziemskiej egzystencji które są dobre i piękne.

Czy Bóg jest miłością?

Tak. Miłość jest najważniejsza i choćby skały srały, trzeba się jej trzymać. Jest to trudne ale kochać trzeba wszystkich, nawet tych ludzi którzy w naszych oczach są źli, a może tych ludzi właśnie najbardziej. Nie trzeba ich lubić, nie trzeba ich nawet do końca rozumieć, ale kochać ich i im współczuć (ale tak na serio współczuć, a nie że sztuczne politowanie i wywyższanie), bo prawda jest taka, że ludzie robią złe rzeczy najczęściej dlatego bo nie otrzymali wystarczająco dużo miłości. Ja na przykład, jako Bóg ale też człowiek kocham wszystkich, mimo że wkurwia mnie to niemiłosiernie, ale nic nie poradzę, tak już mam i wszystkim tego życzę.

Czy miłość jest ślepa?

Nie, aczkolwiek jest bezwarunkowa. Lubienie jest warunkowe, i nawet jeśli kogoś kochasz to raczej nie będziesz ślepy na to że ktoś jest taki sobie i możesz tej osoby nie lubić i nie ma co się czuć z tego powodu winnym.

Co zrobić jak ktoś robi z igły widły?

Moim zdaniem najlepiej wziąć te widły i użyć ich do pogonienia tejże osoby która je zrobiła, i jak już osoba zostanie pogoniona to można im te widły rzucić, na pożegnanie.

Czy Bóg czyni cuda?

Tak, czyni, na przykład patrząc na to co ludzie zrobili z rajem na ziemii to jest to cud, że boski kolektyw jeszcze tego wszystkiego tu nie zaorał.

Czy można zjeść ciastko i mieć ciastko?

Tak, można. Żeby zjeść ciastko i mieć ciastko trzeba mieć dwa ciastka, proste, ale jak masz dwa ciastka, to weź się może podziel co?

Czy przeklinanie jest złe?

Nie, chyba że kogoś próbujesz bez powodu obrazić to wtedy to jest złe, no bo na chuj to robisz? Ponadto przeklinanie w języku polskim to jest sztuka, liryka, poezja, i nie przeklinanie po Polsku to jest zwyczajnie marnotrastwo i głupota, moim zdaniem.

Czy jak się jest złą osobą to musi tak być na zawsze?

Nie. Jeśli wydaje ci się że jesteś złą osobą, bo tak czujesz albo ktoś ci tak powiedział, to jest to pierwszy krok ku temu żeby stać się dobrą osobą, albo chociaż trochę lepszą. Najważniejsze to wziąć to na klatę i chcieć się poprawić, więc nie ma co się martwić i smucić, tylko trzeba się w wir pracy rzucić, pracy nad sobą. Zrobiłeś/łaś coś złego? To idź i zrób coś dobrego.

Czy homoseksualizm jest grzechem?

Nie. Jeśli już to grzechem jest mówienie, że homoseksualizm jest grzechem, bo jest to kłamstwo, głupota i zwykłe okrucieństwo bez podstaw.

Czy Jezus umarł za ludzkie grzechy?

Jezus umarł bo go źli ludzie zajebali, bo głosił słowo boże o miłości i dzieleniu się i wyrozumiałości, i niektórym pazernym jełopom się to nie podobało, więc go ukrzyżowali. Z uwagi na to że Jezus tak jak i ja, poza tym że był człowiekiem to był też Bogiem, to potem wstał z martwych i go boski kolekty zabrał z tego ziemskiego padoła. Próbowaliśmy potem użyć tego zmwartwychwstania żeby pokazać ludziom, że jak próbują kogoś dobrego zniewolić i zajebać to i tak się nie da, ale ludzie jak to ludzie, wszystko przekręcili, sami sobie potem dopowiedzieli jakieś z dupy historie, zrobili z tego biznes, zakładając korporację zwaną inaczej religią chrześcijańską i tak to się kręci od ponad dwóch tysięcy lat. Tak więc nie, Jezus nie umarł za nasze ludzkie grzechy, ale przez nasze ludzkie grzechy. Szkoda chłopa bo dobrze gadał, no ale trudno się mówi.